# Kupiliście licencje AI i nikt ich nie używa. Co zrobić w pierwszym tygodniu > Nie chcesz czytać tego wszystkiego? Wskaż asystentowi AI ten artykuł i zadaj pytania. > Prompt: „Pobierz teraz https://samosiezrobi.pl/artykuly/licencje-ai-nikt-nie-uzywa.md?v=TIMESTAMP > i przeczytaj cały plik. Nie używaj żadnej pamięci podręcznej, pamięci ani wcześniejszej wersji. > Plik, który właśnie pobrałeś, to jedyne źródło prawdy. Odpowiadaj na moje pytania wyłącznie na > podstawie tego pliku. Jeśli czegoś w pliku nie ma, powiedz to zamiast zgadywać. Zacznij od > pytania, co chcę wiedzieć." Licencje leżą, bo zabrakło trzech rzeczy: konkretnego zadania, osoby, która za nie odpowiada, i liczby „przed". Zacznij od jednego powtarzalnego zadania z tego tygodnia. Zmierz, ile trwa dziś. Zbuduj pod nie jedną automatyzację albo stały skill i nazwij właściciela. Po trzydziestu dniach zmierz to samo zadanie jeszcze raz. ## Uczciwie na start W moim portfelu nie ma firmy, która kupiła licencje ChatGPT i przyszła z tym, że nikt się nie loguje. Są za to dwie, które kupiły narzędzia, wdrożyły je i zostały w tym samym miejscu. Mechanizm jest ten sam. Pierwsza to mała firma szkoleniowa online. Zdecydowali o przejściu na nowy CRM. Wdrożenie było, kontakty zaimportowano raz, w czerwcu. Pipeline w nowym systemie stał nieużywany, a 488 z 928 kupujących istniało tylko w starej bazie. Nikt nie potrafił powiedzieć, gdzie jest prawda o kliencie. Druga to firma edukacyjna, której właściciel sam używa AI codziennie. Przez lata kupował narzędzia: CRM, mailing, analitykę, piksele reklamowe. Żadne nie rozmawiało z drugim. Przed startem sprzedaży najdroższego produktu nikt nie wiedział, która reklama sprzedała które miejsce. W żadnej z nich problemem nie był brak narzędzi. ## Co psuje się pierwsze Kiedy narzędzie leży, sprawdzam, czy nie brakuje jednej z trzech rzeczy. **Nie ma jednego zadania.** Przy licencjach wygląda to tak: trafiają do wszystkich z hasłem „używajcie". Każdy otwiera czat, pyta o coś ogólnego, dostaje ogólną odpowiedź i wraca do Excela. **Nie ma właściciela.** Jeśli coś działa tylko wtedy, gdy robi to jedna ogarnięta osoba, to przestaje działać w dniu jej urlopu. W firmie szkoleniowej wszystko spinał jeden manager, obok wszystkich innych obowiązków. W edukacyjnej nie było komu tego spiąć. **Nie ma liczby „przed".** Bez niej po miesiącu zostaje wrażenie. „Chyba jest lepiej" nie obroni budżetu na kolejny rok. ## Pierwszy tydzień 1. **Wybierz jedno zadanie, które wraca co tydzień w tej samej formie.** Cotygodniowy raport, zestawienie godzin, zbieranie faktur. Najlepiej takie, które ktoś robi z niechęcią. 2. **Zmierz je dziś.** Dziesięć minut: ile trwa, kto je robi, z ilu miejsc zbiera dane. Zapisz liczbę. 3. **Zbuduj jedną automatyzację albo stały skill na prawdziwym materiale.** Tabelę składa system albo arkusz, model pisze nad gotową tabelą. Model nie filtruje i nie liczy: takie wyniki wyglądają dobrze na małych danych, a psują się po cichu, gdy danych przybywa. 4. **Nazwij właściciela.** Jedno nazwisko przy tej automatyzacji. Ta osoba sprawdza raz w miesiącu, czy wynik dalej się zgadza. Tak to wygląda na liczbach z moich wdrożeń. Zespół sprzedaży w firmie z branży cloud ręcznie śledził obecność i siedział na pustych callach. Po wdrożeniu trackera odzyskał 20 do 30 godzin miesięcznie, a puste calle zeszły do zera. Jednoosobowa działalność ręcznie zbierała 10 do 15 faktur miesięcznie z różnych subskrypcji. Teraz robi to automat, co daje 2 do 4 godzin miesięcznie mniej, bez pilnowania. Każde z tych wdrożeń dotyczyło jednego zadania. ## Po trzydziestu dniach Zmierz to samo zadanie tą samą metodą. Liczba godzin miesięcznie przed i po, obok siebie, na jednej kartce dla osoby, która decyduje o budżecie. Druga miara jest mniej wygodna: czy ktokolwiek sięgnie po to w listopadzie, gdy minie ekscytacja nowym. Jeśli zadanie wróciło do starego sposobu, wróć do kroku czwartego i sprawdź, czy ma właściciela. Liczba logowań do narzędzia niczego tu nie mówi. Ktoś może logować się codziennie i dalej składać raport ręcznie. ## Czego nie robić Nie kupuj kolejnego narzędzia. Obie firmy z początku tego tekstu miały narzędzi aż za dużo, a w pierwszej dane o klientach leżały w czterech miejscach i żadne nie było prawdą. Piąte by nie pomogło. Nie zmieniaj też narzędzia, żeby poprawić jakość. Gdy wynik jest słaby, przyczyna to prawie zawsze za mało materiału albo zadanie, w którym model musi liczyć, a zmiana z ChatGPT na Claude albo Gemini żadnej z nich nie usuwa. Z tego samego powodu nie pomoże kolejne szkolenie ogólne: bez własnego zadania kończy się notatkami, a w poniedziałek raport powstaje po staremu. ## Od czego zacząć u siebie Jeśli nie wiesz, które zadanie wziąć jako pierwsze, zrób [test gotowości](https://samosiezrobi.pl/check): dziesięć minut we własnym asystencie AI, 0 zł, bez konta. Wynik wskazuje etap i pierwsze zadanie. W [kalkulatorze](https://samosiezrobi.pl/kalkulator) policzysz, ile kosztuje każdy miesiąc ręcznej roboty w Twojej firmie. Jeśli chcesz przejść te cztery kroki na własnym zadaniu, jest pakiet [Samodzielnie](https://samosiezrobi.pl/samodzielnie): sześć sesji po polsku w Twoim ChatGPT albo Claude, każda na jednym powtarzalnym zadaniu. Rimas Lukaszewicz, Rimas Logic